niedziela, 5 sierpnia 2012

The Bold and the Beautiful, episode 1


W lipcu otworzyliśmy sklep internetowy! Cudne obuwie amerykańskiej marki Hades można wreszcie kupić na histerya.pl (co tłumaczy trochę nazwę naszego bloga ).

Ale, ale! Zanim mogła nadejść ta chwila, upłynęło sporo czasu, nerwów, zawalonych egzaminów, płaczących pand i jeszcze gorszych rzeczy.

Cały pomysł urodził nam się gdzieś w listopadzie. Skąd się wziął? Z wielu przyczyn. Ch*jowe perspektywy pracy po studiach, które skończyliśmy, bunt przeciw rodzicom, niechęć (a może nawet strach) przed pracą na etacie, wreszcie chęć przeżycia przygody, odkrywania  i tworzenia, zbudowania czegoś. A bezpośrednio, dostrzeżenie i zrozumienie na czym polega bycie przedsiębiorczym.

„Zróbmy coś” – powtarzała A.
            „Okej” – zgodził się R.
No i zrobili. Od listopada nasz biznesplan zmieniał się i nabierał kształtu. Głównie pod wpływem czynników zewnętrznych, bo pomysł od początku był zajebisty. Te czynniki to na przykład instytucje zajmujące się funduszami unijnymi. Nie mamy dzianych rodziców, banki żądają kosmicznych odsetek i oddania narządów wewnętrznych pod zastaw, a firma się z niczego nie zrobi. Więc trzeba plany (jak by zajebistymi nie były) obniżyć do poziomu unijnej i polskiej postkomunistycznej biurokracji. Aczkolwiek nie daliśmy się i w końcu udało się znaleźć miłą instytucję, która nam pomogła. Potem było już z górki, czego efekty możecie zobaczyć sami na histerya.pl.

Cóż, cały proces zajął nam o wiele więcej czasu niż nam się na początku wydawało, ale był niesamowitym wyzwaniem i walką głównie z własnym Ja. Co dalej? To co do tej pory- ciężka praca i dużo radochy.

A i R

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz