Wanderlust nas porwał!
Szczerze powiedziawszy, porywa co jakiś czas. A mną rządzi
nieustannie.
Chęć podróżowania, poznawania nowego, doświadczania
kolejnych wrażeń i przeżywania widoków, chwil to coś co mnie napędza.
Każda, choćby najkrótsza, chwila wolnego to dobra wymówka do
spędzenia jej gdzieś poza codziennym otoczeniem.
Więc tkwi we mnie ta ogromna żądza przygody i codziennie
wstaję z myślą, żeby wyjechać, to tu, to tam. Pomieszkać chwilę w innym
miejscu, później kolejnym i tak dalej, ciągle, i jeszcze...
Więc niedawny wolny dzień spędziliśmy w Gorcach. Może
szczytów wysokich tam nie ma, ale po dość długiej przerwie w wędrówkach
górskich to dobry początek kolejnych wypraw.
I była to doskonała okazja do zjedzenia świeżego oscypka
"po złotemu" ;) przy schronisku na Starych Wierchach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz